silniki zaburtowe do łodzi używane

Krzyż jako globalne logo « Medi@ Feed

Temat: Mazurskie Targi Sportów Wodnych - Giżycko 2008
Targi, targi i po targach. Krótkie podsumowanie (niebawem bogata fotorelacja).

Na I Mazurskich Targach Sportów Wodnych zaprezentowało się ponad 60 wystawców z całej Polski. Do sprzedaży oferowany był zarówno sprzęt nowy jak też używany.

W sobotę pogoda nas nie rozpieszczała: było zimno i pochmurno. Wieczorem wystąpił zespół szantowy - Załoga Dr Bryga. Niedziela zapowiadała się deszczowo jednak szybko zrobiło się słonecznie. Zwiedzających było sporo (wstęp był bezpłatny, dlatego trudno oszacować dokładną liczbę gości), kupujących mniej. Port Stranda nad jeziorem Kisajno oprócz gości z Polski odwiedzili także Rosjanie zainteresowani głównie sprzętem motorowodnym, Litwini, Czesi, Niemcy, a nawet goście z Anglii i Norwegii.

Początkowo wysokie ceny wystawionych do sprzedaży jachtów spadły do akceptowalnego poziomu. Obniżki sięgały od 2 do nawet 10 tysięcy złotych. Doszło do kilku transakcji - Nabywców znalazły m.in. jachty nowe Phila 880, Nautiner 30, Maxus 33 oraz tegoroczna nowość - Krak 22 (prezentowany po raz pierwszy tydzień temu w Warszawie), ponadto kilka jachtów używanych (w tym jeden pojechał do Niemiec).

Na Mazurskich targach swoją premierę miała tegoroczna nowość - jacht Focus 800. Najdroższym jachtem prezentowanym na targach była motorowa Bavaria 37 Sport HT - 12-metrowy, luksusowy jacht motorowy, wyposażony w dwa silniki o łącznej mocy 600KM - do oddania za 'jedyne' 200.000EUR (netto).

Oprócz jachtów żaglowych prezentowane były jachty motorowe, motorówki i skutery wodne (m.in. Sasanka, Odeon, Quicksilver, Yamaha, Sea-Doo, pontony Brig, Suzuki i inne). Sporo było silników - silniki zaburtowe Honda, Suzuki, silniki elektryczne oraz stacjonarne - nowej na polskim rynku, hiszpańskiej firmy Sole Diesel.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się jachty spacerowe - m.in. Sasanka Courier 970, Weekend 820 oraz popularny na czeskim rynku - River Boat, którego projekt odkupiła firma Matex i będzie teraz produkowany w Polsce.

Największym zainteresowaniem kupujących cieszyło się stoisko firmy Delphia Yachts, gdzie można było nabyć osprzęt i wyposażenie jachtowe z wyprzedaży magazynowej.

W stoiskach namiotowych można było zobaczyć m.in. echosondy, odbiorniki nawigacji satelitarnej, ofertę żaglowni, pokłady teakowe i inne.

Oprócz typowo wodniackich stoisk swoją ofertę zaprezentowały firmy spoza branży - m.in. promocja samochodów marki Opel oraz Chevrolet, fotele masujące Wellness, kotły na paliwo odnawialne firmy Kostrzewa (najcieplejsze stoisko na targach).

Targom towarzyszyły pokazy i prezentacje - m.in. prezntacja nowego nabytku Mazurskiego WOPR - nowoczesnej i bogato wyposażonej łodzi hybrydowej Parker 900, nauka udzielania pierwszej pomocy na fantomach; prezentacja łodzi ratowniczo-poszukiwawczej należącej do giżyckiej Straży Pożarnej (Parker 900 Baltic), wyposażonej m.in. w wysokiej klasy sonar do poszukiwań podwodnych; prezentacja połączona z degustacją Żeglarskiej Książki Kucharskiej autorstwa Bogumiły Gil oraz prezentacja możliwości łodzi motorowych Yamaha, Stingray, Sea-Doo oraz Odeon.

Organizatorzy (mazury.info.pl oraz Stranda) składają specjalne podziękowania dla: Wójta Gminy Giżycko, Gminy Giżycko, Gminnego Ośrodka Kultury w Wilkasach, Mazurskiego WOPR, Państwowej Straży Pożarnej w Giżycku, Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Giżycku za pomoc w realizacji przedsięwzięcia oraz wystawcom za zaufanie i prezentację swoich produktów na pierwszej edycji Mazurskich Targów Sportów Wodnych.
Źródło: forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=299



Temat: Jaka łódź używana?

dzieki za info. a gdybyś miał tako zaufaną osobą za oceanem na jaką łódz byś sie kierunkował . zwracam cały czas uwage na serwis itp w polsce / chciałbym zeby motorówka mogłą popłynąć szybciej jak jestem sam jaki silnik dobrac do takiej lodzi na nasze jeziora i czasem rzeki /model/ zaburtowy czy inne/o jakiej mocy silnika mozna juz szybko poplywac/
powiem tak sam chcialbym se poplywac szybko/ a jesłi chodzi o załoge to 6-8 osob max z noclegem juz dla tych 2 osob i zeby miala siedziska na dziobie jest taka łódz a ktorą mozna zwrócic uwage w usa???


Masz spore wymagania jak na ta kwote. Przede wszystkim musisz:
1. 'przekopac' dostepne ogloszenia,
2. wybrac to, co interesowałoby Cie najbardziej,
3. potem dostosowac wybrane oferty do swoich mozliwosci finansowych (pamietaj o kosztach transportu zza oceanu).
4. potem wrzuc na forum linki - ocenimy.

Lodzie amerykanskie najczesciej maja silniki stacjonarne. Wiekszosc dostepnych, niezbyt starych i niezbyt wyeksplowatowanych lodzi w tej cenie lodzi bedzie mogla zabrac na poklad ok.5 osob (bez siedzen z przodu ale z kabina) - lodz w granicach ok.6m dlugosci. Jezeli lodz bedzie miala kabine z przodu - nie bedzie tam foteli (chyba, ze mowa o takich stojacych, ktore mozna przykrecic prawie wszedzie)

Gdy szukałem sobie łodzi znalazłem konstrukcję, która odpowiadałaby Tobie pod względem funkcjonalnym - szwedzka konstrukcja Örnvik 566 MC

Tu masz wiecej zdjec:
http://www.annonsborsen.s...75&index=0#img0
W tylnej czesci ma miejsca do siedzenia/wedkowania, po srodku zadaszona kabina z miejscami do spania (na polskie warunki idealna - mozna plywac nawet pozna jesienia), w dziobowej czesci miejsca do siedzenia z mozliwoscia zamontowania stołu, silnik doczepny - moze plywac szybko (szybkosc zalezna od zastosowanego silnika). W kwietniu taka 13-15 letnia lodz zostala sprzedana za niecale 25.000zl bez silnika (kupil ja ktos z Rynu, jak znajde na wodzie - zrobie kilka fotek). Uzywany silnik o mocy ok.100-150KM mozna kupic za 15-30 tys (cena zalezy od stanu silnika i jego rocznika). Do tego trzeba doliczyc koszt remontu kadluba - drewniane elementy wnetrza kwalifikowalo sie do wymiany, ewentualnie gruntownego remontu. Od biedy mozna bylo od razu plywac.

Odnosnie silnikow. W internecie bywaja 'okazyjne' oferty silnikow niewiadomego pochodzenia lub niewiadomego stanu technicznego (np. po tajfunach w usa). Kiedys trafilem na ogloszenie silnika serwisowanego, mlodego rocznikowo, od pierwszego wlasciciela z malym przebiegiem. Gdy rozmawialem telefonicznie okazalo sie, ze silnik pochodzi ze stanow, zadnej ksiazki serwisowej oczywiscie nie ma (pewnie utonela w powodzi), a sprzedajacy gotowy jest od razu zejsc z ceny (i tak atrakcyjnej) jeszcze o 5 tysiecy... zrezygnowalem - chcial sie go po prostu pozbyc.
Źródło: forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=34


Temat: WItam i mam pomysl na jacht
WItam wszystkich serdecznie.
Jestem polakiem z pochodzenia, 57 lat od 28 lat mieszkajacym w niemczech, samodzielnie pracujacym inz. elektrykiem. W polsce zeglowalem zarowno na srodladziu jak i na morzu, w niemczech poczatkowo wcale, z czasem coraz wiecej i po wielu urlopach na morzu dojrzalem do zeglarstwa samotnego - zegluje od kilku lat na catamaranach sportowych (ostatnio Dart 18) samotnie i po morzu, glownie srodziemnym, ale i w azji bo sporo tam pracuje.

Kazdy zeglarz nosi w "sercu" projekt tej jedynej i wymarzonej , idealnej lodki.. Jak wszystkim doroslym osobom jednak wiadomo, idealow na tym realnym swiecie nie ma i wszystko jest bardziej lub mniej kompromisem - szczegolnie lodz zaglowa. Oto do czego ja dszedlem po latach przemyslen i co ma byc moim domem na moje lata jako "rencista" na wodzie

Low budget dream catamaran...

Katamaran gdyz:
- musi i moze byc niezatapialny nawet w najgorszym przypadku
- moze byc lekki (bez balastu) a przez to szybki i tani (lekki to znaczy maly silnik, male zagle lekkie kotwice itp)
- oferuje duzo przestrzeni do zycia i wreszcie nie musze zeglowac "w piwnicy"
- zegluje bez przechylow - kto raz zeglowal godzinami przy przechyle 30 stopni lub wiecej wie, ze jest to tylko dla masochistow..
- przy tym wszystkim moze byc naprawde tani i latwy do zbudowania..

Kwadratura kola ? Niemozliwe ?

No to moj koncept na katamaran do "wiecznej zeglugi" dla 1 lub 2 osob (pary):

1. wymiary: 14m (max. 15) x 7m x 0,5 m, wypornosc (ciezar zaladowany) - max. 3-4 tony
- kadluby NIE POSIADAJACE ZADNYCH FUNKCJI MIESZKALNYCH, szerokosc max. na linii wodnej 1 m, max.
zanurzenie 50 cm. W burtach kadlubow ZADNYCH otworow, przegrody co 1 m -pozwoli to na lekkie poszycie, bo statecznosc bedzie brala sie ze struktury "ramowej". Oba kadluby do linii wodnej (przynajmniej) sluza jako komory wodoszczelne - sa wypelnnione workami plastykowymi (na smieci) zawierajacymi drobny styropian (mat. opakunkowy) lub pustymi butelkami PET (coca-cola itp.) Rozwiazanie jest tanie, pozwala w przeciwienstwie do roznych pianek na oproznienie komor w razie potrzeby, ich kontrole, regeneracje ip.
- material ? - najchetniej aluminium (po wykonaniu nie malowane) lub sklejka..
- kadluby polaczone ze soba 3 "belkami" poprzecznymi. Tu mam problem.. najchetniej widzialbym tu polaczenia elastyczne jak w katamaranach J.Wharrama ale nie bedzie to takie proste - o czym dalej
Kadluby bez jakiejkolwiek instalacji, ani elektrycznej, ani silnikowej, ani wodnej,zadnej izolacji cieplnej, nic ! Zadaniem kadlubow jest poza oczywiscie funkcja plywakow sluzenie jako miejsce do przechowywania wszystkiego tego co uznam za konieczne a nie bedace niezbedne do uzycia w danym czasie. Koncepcja taka bez jakichkolwiek mebli i instalacji pozwoli na utrzymanie ceny kadlubow w cenie materialu + robocizna.

2. stery - na kazdym kadlubie jeden, glebokoidacy, wyprofilowany, samoskladajacy sie przy najechaniu na przeszkode (jak w jolce). Oba polaczone ze soba - jeden rumpel (konstrukcja i rozwiazanie do uszczegolnienia)

3. miecze - ZADNYCH mieczy w kadlubach ! Wyobrazam sobie natomiast miecze zewnetrzne jak w starych holenderskich zaglowcach, ale PO WEWNETRZNEJ stronie kadluba - tzn. osiagalne bez koniecznosci wystawiania jakiejkolwiek czesci ciala poza poklad. Konstrukcja powinna przewidziec mozliwosc przesuwanie miecza w pozycji horyzontalnej WZDLUZ kadluba jak i samoczynne podnoszenie sie miecza przy trafieniu na przeszkode (jak ster)

4. Ozaglowanie
-najchetniej 2 maszty (rownolegle) po jednym w kazdym kadlubie. Ozaglowanie typu "dzunka" (jung rig) maszty bez want i sztagow - wolnostojace, najchetniej z wlokna weglowego - do przemyslenia.

5. Czesc "mieszkalna"
cala czesc mieszkalna znajdowac sie musi w samodzielnej "gondoli" - cos w rodzaju przyczepy campingowej. Gondola ta powinna byc niezalezna czescia jachtu, zdolna do samodzielnego plywania (bez kadlubow) oraz w "normalnym" ukladzie mocowana do belek poprzecznych pomiedzy kadlubami - stad moje watpliwosci dotyczace mozliwosci takiego rozwiazania przy elastycznych polaczeniach kadlubow.
Wyobrazalne wymiary to: szerokosc 3,5 - 4 m max., dlugosc calkowita 8-9 m z czego kokpit o dlugosci 3m, reszta jest w czesci mieszkalnej zadaszona.
W czesci mieszkalnej (jakby nie bylo przynajmniej 20 m2) jest zupelna dowolnosc do zabudowy wewnetrznej - zaleta jest to , ze wszystko moze byc "normalne" a nie musi byc jachtowe. Wysokosc stania jest zyczona w "wejsciowej" czesci gondoli gdzie bedzie pom.sanitarne i kambuz. Reszta nie musi miec, jako ewentualnosc wchodzi w gre podnoszony dach jak w autobusach.

5. Technika

5.1 Silnik (i) - planowany jest jeden zaburtowy, benzynowy 15-20 KM max. Silnik ma sluzyc tylko do poruszania sie w przypadku absolutnej koniecznosci. Paliwo w karnistrach, w kadlubach.

5.2 Woda - zadnej stalej instalacji wodnej, zadnych zbiornikow wodnych. Woda do picia z kanistrow, butli typu "watercooler" jak w biurach stosowane. Woda do mycia z boilera umiejscowionego w czesci sanitarnej - splyw grawitycyjny, ogrzewanie wody albo ze slonca, albo grzalka elektryczna - bedzie dalej jeszcze o tym. Poza tym "watermaker" napedzany elektrycznie. W sumie: tanio, lekko i bezpiecznie.

5.3 Toaleta jachtowa, zaburtowa ze zbiormikiem posrednim, z mozliwoscia uzywania bezposrednio zaburtowego na pelnym morzu (nie zapominajmy, ze cala czesc mieszkalna - "gondola"- znajduje sie minimum 80 cm ponad powierzchnia wody)

5.4 Do gotowania GAZ z butli. 2 butle gazowe znajduja sie w specjalnej skrzynce na zewnatrz gondoli w kokpicie, z otworami w dnie dla ew. uplywu gazu.

5.5 Elektryka
Jako, ze jestem z zawodu inz. elektrykiem postanowilem, ze na jachcie nie bedzie (prawie) instalacji elektrycznej - jak najmniej kabli !. Moj koncept jest taki: akumulatory o poj. calkowitej ok. 800 Ah dla zasilania odbiornikow elektrycznych takich jak swiatla nawigacyjne, komputer, radio, lodowka itp. poza tym 2 inwertery 12/220V po okolo 2000W umozliwiajace stosowanie wszystkich "normalnych" a nie jachtowych odbiornikow. Oswietlenie w gondoli miejscowe LED zasilane beteriami (zadnych kabli w
srodku) Jako glowne zrodlo energii beda sluzyly 2 (jeden w rezerwie) generatory benzynowe 12/220V o mocy 2000 W kazdy i koszcie (obecnie EBay) ok. 250 Euro/Stc. - co jest smieszna suma w porownaniu z kosztami paneli slonecznych czy generatorow wiatrowych.

To jest oczywiscie tylko zarys tego o czym mysle i poczatek dyskusji (mam nadzieje)
pozdrawiam wszystkich
janusz
Źródło: sailforum.pl/viewtopic.php?t=1547